W związku z niektórymi krytycznymi komentarzami, które padły w dyskusji w serwisie Wykop względem jednego z naszych ostatnich artykułów (tj. tego o trackerach na stronach aptek działających w Polsce, i który zyskał paręset „wykopów”), chcielibyśmy przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie.
Na samym początku chcielibyśmy wyrazić podziękowania wszystkim, którzy uczestniczą w dyskusjach dotyczących poruszanych przez nas tematów – jest to dla nas motywujące.
Niemniej zdajemy sobie też sprawę z tego, że popełniamy błędy, i staramy się z nich wyciągać wnioski. Przykładowo, kilka komentarzy wskazywało na potrzebę ujawnienia nazw aptek, na których znaleźliśmy skrypty śledzące, tym bardziej, że holenderski AVROTROS – na którym, nie ukrywamy, że inspirowaliśmy się podejmując się podobnego tematu, wymienił już konkretne nazwy sieciówek.
Wciąż warto przy okazji nadmienić, że „Kontrabanda” w obecnej chwili jest tworzona przez nas wszystkich „po godzinach”. Oznacza to, że nie mamy „mocy przerobowych” typowych dla pełnoprawnych redakcji, które często mają też o wiele większe od nas doświadczenie.
Uznaliśmy w tamtym czasie, że ujawnienie pełnego kodu źródłowego stworzonych skryptów było wystarczające – co okazało się być błędem, za który przepraszamy.
Na tym etapie możemy jednak potwierdzić prace nad kolejną częścią tego artykułu, tak żeby domknąć ten wątek – przede wszystkim, przez poprawienie metodologii, na podstawie której pozyskaliśmy dane, ale i też ujawnienie jakichkolwiek działań ze strony tych aptek, z którymi będziemy się kontaktowali w najbliższym czasie.
(Link do dyskusji: https://wykop.pl/link/7904517/skrypty-sledzace-google-a-mety-i-innych-w-polskich-aptekach-internetowych)